Tak, wiem mówiłam, że tego posta nie wstawię, ale postanowiłam, że nie będę bezsensownie przepisywała notatek, bo ten sam czas zajmie mi napisanie czegoś ''świeżego''. Może wyjdzie lepiej, ale niczego nie obiecuje. Więc przechodząc już do głównego tematu, poniedziałek jak każdy. Wstałam o 6 wykąpałam się, ubrałam (serio? A to odkrywcze. Pewnie nikt nie pomyślał, że robię takie rzeczy xD), spakowałam i wyszłam na spacer z psem. Zazwyczaj wychodzę wcześniej, ale dzisiaj stwierdziłam, że wolę więcej spraw załatwić w domu. Wyszłam z domu pewna, że zdążę na autobus. Niestety przeliczyłam się, gdy doszłam na przestanek (3 minuty przed czasem) zobaczyłam tylko odjeżdżający autobus. Na szczęście nie musiałam czekać długo na kolejny. W tym czasie zaczęłam czytać książkę. Do autobusu wsiadły moje koleżanki więc droga była całkiem przyjemna. Później już tylko 3 godziny w szkole. W-F czyli przygotowywanie mnie do zawodów i 2 godziny Matematyki. Nic ciekawego. Chociaż... jedna przerwa była inna od wszystkich. Zeszyt kolegi wylądował w koszu i utknął (haha udawajcie, że nie wiecie kto to zrobił), a na moich plecach wylądowała Cola. Jak można polać sobie plecy? Z każdym dniem przerażam siebie coraz bardziej. No, a później jeździłam z mamą po Łodzi w poszukiwaniu części i siedziałam w garażu odrabiając lekcje. Całkiem niedawno wróciłam do domu i zjadłam obiad. Teraz czas poświęcam Wam. Może powiecie Mi co mogę zrobić żeby większa ilość ludzi dowiedziała się o moim blogu? Jestem nowa i dopiero się wdrażam. Hmmm może wstawiła bym jakąś notkę na inny temat. :Dponiedziałek, 6 maja 2013
Week With Me ♡
Tak, wiem mówiłam, że tego posta nie wstawię, ale postanowiłam, że nie będę bezsensownie przepisywała notatek, bo ten sam czas zajmie mi napisanie czegoś ''świeżego''. Może wyjdzie lepiej, ale niczego nie obiecuje. Więc przechodząc już do głównego tematu, poniedziałek jak każdy. Wstałam o 6 wykąpałam się, ubrałam (serio? A to odkrywcze. Pewnie nikt nie pomyślał, że robię takie rzeczy xD), spakowałam i wyszłam na spacer z psem. Zazwyczaj wychodzę wcześniej, ale dzisiaj stwierdziłam, że wolę więcej spraw załatwić w domu. Wyszłam z domu pewna, że zdążę na autobus. Niestety przeliczyłam się, gdy doszłam na przestanek (3 minuty przed czasem) zobaczyłam tylko odjeżdżający autobus. Na szczęście nie musiałam czekać długo na kolejny. W tym czasie zaczęłam czytać książkę. Do autobusu wsiadły moje koleżanki więc droga była całkiem przyjemna. Później już tylko 3 godziny w szkole. W-F czyli przygotowywanie mnie do zawodów i 2 godziny Matematyki. Nic ciekawego. Chociaż... jedna przerwa była inna od wszystkich. Zeszyt kolegi wylądował w koszu i utknął (haha udawajcie, że nie wiecie kto to zrobił), a na moich plecach wylądowała Cola. Jak można polać sobie plecy? Z każdym dniem przerażam siebie coraz bardziej. No, a później jeździłam z mamą po Łodzi w poszukiwaniu części i siedziałam w garażu odrabiając lekcje. Całkiem niedawno wróciłam do domu i zjadłam obiad. Teraz czas poświęcam Wam. Może powiecie Mi co mogę zrobić żeby większa ilość ludzi dowiedziała się o moim blogu? Jestem nowa i dopiero się wdrażam. Hmmm może wstawiła bym jakąś notkę na inny temat. :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Niestety, nie ma innego wyjścia jak reklamować się na innych blogach, na początku. Tylko bez przesady c:
OdpowiedzUsuńJak ja nienawidzę tego uczucia, kiedy autobus mi ucieka ;c
http://girls-trio.blogspot.com/
Ech.. Niestety zdarza mi się to bardzo często ;/
UsuńAle masz długą grzywkę! :D
OdpowiedzUsuńJakiego masz psa?
O pieniądzach słów kilka na pretty-and-colour.blogspot.com
Grzywkę mam dłuższą tylko dlatego żeby miec na bok, a tutaj mi wyprostowali. :D
UsuńSznaucer miniaturka ;)
Smaczny obiadek ^^ ?
OdpowiedzUsuńJaka rasa pieska....
Grrrr... te autobusy - takie wredne xD.
Super grzywkę masz.
Pozdrawiam !
modlina.blogspot.com
Bardzo Smaczny <3333
UsuńSznaucer Miniaturka ;)
Masakra xD
Dziękuję teraz jest troszeczkę dłuższa bo zaczesuję ją na bok xD Taka jestem szalona ;D
Ja miałam dwa sznaucery miniaturki ale niestety jeden chorował... :( Teraz mam kota i jednego sznaucera. Ja też dopiero zaczęłam przygodę z blogowaniem... Na razie polecam reklamowanie się na innych blogach...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
maara-mara.blogspot.com
Dida ma 9 lat i na razie na szczęście żadnych problemów nie mamy. Zawsze chciałam mieć kotka ;) Z chęcią odwiedzę twój blog :)
Usuń